Reklama
  • Czwartek, 1 grudnia 2016 (13:00)

    Jak uniknąć zakrzepicy żył głębokich?

Autokarem, samochodem, samolotem – podróżuje my coraz częściej i coraz dalej. A nasze nogi... nie przepadają za długą jazdą. Są przyzwyczajone do pracy mięśni, więc po 4–5 godzinach bezruchu zaczynają wyraźnie się męczyć.

Reklama

Ciążą, puchną, bolą, pogarsza się nasze ogólne samopoczucie. To objawy zaburzenia cyrkulacji krwi, które może być niebezpieczne – zwłaszcza dla osób z żylakami.

Drugie serce

Mięśnie nóg nazywane są przez flebologów, czyli lekarzy zajmujących się chorobami żył, drugim sercem. To dzięki ich pracy (tzw. pompie mięśniowej), krew żylna pokonać może ciążenie ziemskie, przedos- tać się do serca i płuc, by tam dotlenić się i – poprzez układ tętniczy – popłynąć znowu w dół ciała.

W transporcie krwi pomagają liczne zastawki, które zapobiegają jej cofaniu się w żyłach. Co dzieje się podczas wielogodzinnego siedzenia? Znacznie zwalnia przepływ krwi, nawet w zdrowych naczyniach. Staw biodrowy i kolanowy są wówczas zgięte wobec siebie pod kątem 90 stopni! Żyły również są zgięte, a transport krwi niemal zahamowany.

Pierwsze oznaki upośledzonego krążenia to obrzęki, ból i ukłucia w nogach. Taki bezruch jest szczególnie niebezpieczny dla osób z żylakami, w poszerzonych naczyniach znajdują się bowiem niewydolne zastawki. Niesprawne zastawki nasilają jeszcze zatrzymywanie krwi w stopach i w łydkach.

Ograniczona swoboda nóg grozi zagęszczaniem krwi, sklejaniem nagromadzonych w żyłach krwinek i pow stawaniem skrzeplin. Rośnie ryzyko zakrzepicy.

Kiedy po zakończeniu wielogodzinnej podróży mięś nie znów zaczną pracować, minimalne skrzepliny mogą przepłynąć wraz z prądem krwi do serca, potem do tętnicy płucnej i wywołać zator.

Bywa, że proces ten przebiega bezobjawowo, a do zatoru dochodzi nawet kilka dni po podroży, gdy trudno już powiązać przyczynę ze skutkiem. Pierwszym i jedynym tego objawem może być nagłe zatrzymanie krążenia i oddychania.

Leczenie przez ucisk

Przed negatywnymi skutkami bezruchu układ krwionośny ochronić może bielizna przeciwżylakowa o zmiennym, dozowanym ucisku. Asortyment jest bogaty: wybrać można podkolanówki, pończochy do połowy uda lub na całą nogę, rajstopy – wariant z palcami lub bez palców. Do tego medyczna bielizna dostępna jest w różnych kolorach. Dzięki niej krew krąży w układzie naczyń najlepiej jak może.

Działanie wyrobów przeciwżylakowych opiera się na kompresjoterapii, czyli leczeniu poprzez uciskanie. Precyzyjnie obliczony nacisk jest największy wokół kostki, a potem stopniowo zmniejsza się ku górze. Takie „napieranie” na kostkę wspomaga odpływ krwi z najniższych partii nóg, zapobiega zastojowi żylnemu i puchnięciu. W odróżnieniu od typowych podkolanówek czy pończoch bielizna uciskowa uszyta jest w sposób odpowiadający anatomicznemu kształtowi nóg.

Jaki produkt wybrać? Choć większość z nas najlepiej czuje się w podkolanówkach, to przy dużych żylakach na udach lub przy znacznym obrzęku ud wskazane są raczej pończochy lub rajstopy. Wyroby przeciwżylakowe kupować należy w aptece, w sklepie ze sprzętem medycznym albo rehabilitacyjnym, bo wykwalifikowany personel pomoże nam dobrać odpowiedni rozmiar po zmierzeniu obwodu nogi.

Pod względem siły wywieranego nacisku istnieją trzy klasy podkolanówek, pończoch i rajstop: od 15 do 45 mm Hg.

Pomoc w tabletkach

W łagodzeniu przewlekłej niewydolności żylnej pomocna jest dieta wzbogacona w owoce i warzywa z dużą ilością witaminy C: czarną porzeczkę, paprykę, truskawki, poziomki, maliny, agrest, kapustę, kalafior, kalarepę i cytrusy. Sprzyjają one uszczelnianiu naczyń żylnych. Dieta nie zapobiegnie jednak nieprzyjemnym objawom związanym z istniejącymi już żylakami.

Podczas długich podróży o wiele skuteczniejsze będą preparaty doustne wspomagające krążenie żylne, tzw. leki flebotropowe. Można je podzielić na naturalne i syntetyczne.

Do środków naturalnych należą m.in. flawonoidy. Ich wadą jest niska wchłanialność w przewodzie pokarmowym. Biologiczna dostępność preparatów wzrasta dopiero w postaci zmikronizowanej.

Do preparatów syntetycznych należy dobesylan wapnia. Usprawnia cyrkulację krwi w żyłach i działa ochronnie na naczynia krwionoś ne. Zmniejsza przepuszczalność ich ścian, lepkość krwi i osocza.

Ostrożnie powinny stosować go osoby z chorobą wrzodową żołądka. Wszystkie preparaty należy zacząć przyjmować – raz, dwa razy dziennie – już na kilka dni przed planowaną podróżą.

Wybierające się w daleką drogę osoby z zaawansowanymi żylakami powinny przed podróżą wykonać podskórnie zastrzyk z heparyny drobnocząstkowej. O receptę należy wcześniej poprosić lekarza.

Płynna profilaktyka

Skutecznym sposobem za pobiegania zgęszczaniu krwi i tworzeniu zakrzepów jest uzupełnianie ilości płynów. Najlepsze efekty daje popija nie małymi łyczkami przez całą podróż.

Dlatego warto za brać do bagażu podręcznego niegazowaną wodę w butelce, ewentualnie z dodatkiem orzeźwiających listków mięty, czy herbatę owocową w termosie.

Lepiej nie pić alkoholu i kawy, bo sprzyjają odwodnieniu, a przez to zagęszczaniu krwi. Niekorzystne są także napoje słodkie i gazowane. Szybko zaspokajając pragnienie, powodują fałszywe poczucie nawodnienia organizmu.

Ćwiczenia mimo siedzenia

Poruszając nogami, przyśpieszasz przepływ krwi i zmniejszasz ryzyko zakrzepów. Niektóre ćwiczenia mo żesz wykonać, nie wstając z fotela:

Co jakiś czas podciągaj do tuło wia czubki palców, a potem przyciskaj je na przemian do podłogi.

Wyprostuj raz prawą, raz lewą nogę i zataczaj stopami małe kół ka – do środka i na zewnątrz.

Napinaj i rozluźniaj łydki.

Jeśli jedziesz autokarem, pociągiem lub lecisz samolotem, wstawaj co 30 minut, wspinaj się na palce, zrób kilka kroków.

Przy długiej podróży zmień buty na ciepłe skarpety lub kapcie.

Podczas podróży samochodem zatrzymuj się przynajmniej co 3 godziny i przespaceruj po parkingu.

Nasz ekspert dr Krzysztof Chocki, chirurg naczyniowy: Zakrzepicy sprzyjają: wiek powyżej 40 lat, otyłość, odwodnienie, ciąża, stosowanie anty koncepcji hormonalnej lub hormo nalnej terapii zastępczej, długie unieruchomienie kończyny.

Życie na gorąco

Zobacz również

  • Przeczytałam gdzieś, że na uczucie ciężkich, zmęczonych nóg bardzo pomaga napar ziołowy z kasztanowca. Ale mam duże wątpliwości, czy picie ziół może rzeczywiście wzmacniać nasze żyły? Czy nie... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.